Biblioteka

Czas pracy biblioteki

poniedziałek 9:50 – 14:25

wtorek 9:50 – 14:25

środa 8:50 – 9:40, 10:35 – 13:35

czwartek 8:50 – 13:35

piątek 8:50 – 14:25

REGULAMIN BIBLIOTEKI biblioteka – regulamin

REGULAMIN UŻYTKOWANIA BEZPŁATNYCH PODRĘCZNIKÓW regulamin_uzytkowania_podreczników

CZYTANE PRZERWY

zobacz:czytane-przerwy

NIEZWYKŁY GOŚĆ W BIBLIOTECE

zobacz: niezwykly-gosc-w-bibliotece niezwykly-gosc-w-bibliotece

NOWI CZYTELNICY

zobacz:nowi-czytelnicy

Biblioteka poleca

 

            W październiku księgozbiór naszej biblioteki wzbogacił się o nowe książki, które warto przeczytać.

 

 

Marcin Szczygielski „Za niebieskimi drzwiami”

Dwunastoletni Łukasz wyjeżdża z mamą samochodem na wymarzone wakacje. Mają wypadek, po którym chłopiec trafia do szpitala, a stamtąd do pensjonatu swojej ciotki w niewielkim nadmorskim miasteczku. Nie potrafi przystosować się do nowego życia – nie dogaduje się ani
z ciotką, ani z innymi dziećmi. Czuje się samotny i marzy, by wyrwać się z obcego mu miejsca. Przypadkowo odkrywa, że niebieskie drzwi w starym pensjonacie można otworzyć tak, by zaprowadziły go do innego świata. Baśniowego, tajemniczego i na pozór przyjaznego, choć Łukasz szybko się przekona, że tylko do czasu…

Warto zwrócić uwagę, że równie ważne jak pochłaniająca  akcja jest także to, że książka  mówi o emocjach współczesnych nastolatków – ich samotności, marzeniach, wyborach – oraz nieumiejętności budowania relacji zarówno z rówieśnikami, jak i z najbliższą rodziną. To także historia poszukiwania ojca, którego Łukasz nigdy nie poznał, a za którym tęsknił przez całe swoje dwunastoletnie życie

 

Marcin Szczygielski „Czarownica piętro niżej”

 

 Co robić, kiedy deszcz wciąż pada, pada i pada? Oczywiście oglądać telewizję i jeść pizzę, najlepiej dzień w dzień. I cytować dialogi z ukochanych seriali… Ale życie nie może być aż tak piękne. Zatem któregoś dnia zwykła Maja ze zwykłego bloku – zamiast na zagraniczną wycieczkę – musi wyjechać  do ciabci na wakacje, które przynajmniej na początku wydają się mega problemem, wręcz życiową klęską, niezasłużoną karą, pokutą za niepopełnione grzechy. Ale na szczęście takie jest tylko początkowe wrażenie, bo każdy kolejny dzień odsłania coraz to nowe i coraz ciekawsze wydarzenia, które zaczynają przybierać postać niesamowitej przygody, a ta jest marzeniem dziewięcioletniej dziewczynki, która bardzo potrzebuje realnych doświadczeń.

Co jest pięknego w tej książce? Przede wszystkim to, że Maja, która do tej pory za jedyną rozrywkę uważała oglądanie telewizji, a bawić się mogła w odgrywanie scen rodem z telenoweli, w mig zapomniała o szklanym ekranie i całe dnie spędza na świeżym powietrzu… No, dobrze, może nie całe, bo czasem też przesiaduje w starym chlewiku lub na strychu, zdarza jej się też odbywać podróże w czasie. Czy brazylijska telenowela może konkurować z takimi przygodami? No właśnie!

 

Marcin Szczygielski „Tuczarnia motyli”

 

Co robić, kiedy śnieg wciąż pada, pada i pada? Warszawa jest już zasypana, życie w mieście staje na głowie… Historia zaczyna się więc zupełnie zwyczajnie, od śniegu, który ku uciesze wszystkich wreszcie zaczął padać w drugi dzień Bożego Narodzenia. Ale to jedyna zwyczajna rzecz w powieści. Choć nie, bardzo zwyczajna jest jeszcze rodzina Mai: mama, tata i malutka siostra, i zwyczajne są ich problemy, a szczególnie problem Majki, która bardzo chciała być starsza, aż odkryła, że z byciem dużą nie wiążą się spodziewane profity, a same udręki, obowiązki i zakazy.

Ponieważ w szkole zostają odwołane lekcje, Maja może oczywiście siedzieć w domu z rodzicami i malutką Alicją i gapić się w telewizor, ale postanawia pojechać do ciabci i zająć się zagadką tajemniczego zniknięcia Niny!

Wkrótce po przyjeździe Majki do Szczecina okaże się, że ciabcia nie jest staruszką, a Monterowa… Ale tego na razie nie zdradzę! Dodam tylko, że Maja dosłownie wpadnie w sam środek toczonej od stu lat wojny motylołaków, pozna carycę, cesarza i króla oraz… stanie na czele rewolucji. Przy okazji rozwiąże kryminalną zagadkę i natrafi na ślad kolejnych magicznych wskazówek pozostawionych przez jej zaginioną prapraprababcię Ninę…
Uff, sporo jak na jedne, nawet przedłużone zimowe ferie, a to i tak zaledwie część tej historii.
Będzie strasznie, zabawnie i ciekawie…

 

 

Marcin Szczygielski „Arka czasu”

 

„Arka czasu, czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz i wstecz” – bo tak brzmi pełny tytuł powieści, to rzeczywiście podróż w czasie, bo autor zabiera czytelnika w lata 40. XX wieku, do warszawskiego getta.

Rafał ma prawie dziewięć lat. Mieszka w Dzielnicy.
Nie chodzi do szkoły, bo w Dzielnicy nie ma szkół dla dzieci w jego wieku. Wszyscy tu ciągle się wprowadzają lub wyprowadzają, więc Rafał nie ma żadnych przyjaciół. Dziadek, który się nim opiekuje, przez całe dni wędruje po Dzielnicy i gra na skrzypcach, aby zarobić na życie. Dlatego Rafał najczęściej siedzi sam w mieszkaniu. Ale nie jest samotny – ma książki i bibliotekę, która jest jedynym miejscem w Dzielnicy, do którego wolno mu chodzić samemu. Pewnego dnia bibliotekarka wręcza mu powieść „Wehikuł czasu” Herberta George’a Wellsa. Ta lektura odmienia życie chłopca, stając się początkiem wielkiej, niebezpiecznej przygody…

 

 

Brandon Mull „Baśniobór”

 

Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka.
I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry, zgryźliwe czarownice, psotne chochliki i zazdrosne wróżki. Rodzeństwo, zlekceważywszy zakazy dziadka, uwolni groźne siły zła, którym trzeba będzie stawić czoła. By uratować rodzinę, Baśniobór, a może nawet cały świat, Kendra będzie musiała zdobyć się na to, czego obawia się najbardziej…

To lekka i przyjemna powieść fantasy. Wartko płynąca akcja oraz niezwykli bohaterowie wciągają czytelników w swój świat tak, że nie sposób się od niego oderwać, zaś otwierająca cykl powieść na długo pozostaje w pamięci. „Baśniobór” to seria, którą można polecić również dorosłym oraz osobom, które zwykle nie sięgają po fantastykę.